21. Robimy pianę. W czaszce z wodą.

Mózg w stanie piany. Bańka za bańką, przyklejone jedna do drugiej, trzęsą się, pękają, powstają kolejne, kolory, chlapanie, bańkowe fraktale – nic jednak nie powstaje – tylko piana.

Piana, bita śmietana, cukier i lukier. Nic dobrego. Kiedy tak się dzieje? Kiedy ucieka kontrola, kiedy przyspieszyliśmy za bardzo, kiedy zaczyna się kiwanie głową i w głowie. Kiedy myśli są tak krótkie i ulotne, że nie formują już żadnego kształtu, nie powstaje nic stałego, nic konkretnego. Nie ma wniosków, nie ma przemyśleń, nie ma refleksji. To wszystko wymaga zbyt wiele czasu, skupienia, uwagi również. A na to wszystko w stanie piany nie ma miejsca. Pieni się. Pieni. Oj pieni. Aż w oczy pryska. Czytaj dalej 21. Robimy pianę. W czaszce z wodą.

error

20. Ścieżki. Masz nieograniczony wybór.

Wielu trzyma się uparcie obranej drogi, ale tylko niewielu konsekwentnie dąży do swego celu

F. Nietzsche.

Ścieżki. Nie ma jednej ścieżki. Są dostępne wszystkie. Wszystkie, które możesz tylko zobaczyć, albo chociaż sobie wyobrazić. Może być ścieżka w prawo, w lewo, w dół, do góry, przez krzaki, przez bagna, po piasku, może być też kamienista, może w słońcu, a może ta w cieniu, jest taka z kolcami – trzeba się przedzierać, inna – przestrzenna i łatwa, są ścieżki zatłoczone, są puste zupełnie, są ciche, bezdźwięczne oraz takie gdzie hałas, są też takie z podłożem twardym i można pędzić naprawdę szybko, w odróżnieniu od tych grząskich i lepkich gdzie brnie się powoli – inaczej się też na każdej upada…

Czytaj dalej 20. Ścieżki. Masz nieograniczony wybór.

error