29. Warto nauczyć się poddawać, czyli pochwała niekonsekwencji.

Jedno z najczęściej powtarzanych, a równocześnie najbardziej mieszających w głowach haseł motywacyjnych to: NIGDY SIE NIE PODDAWAJ! (czy jak ktoś woli: „Never Give Up!”). Pięknie to brzmi, ale na tym koniec. Dlaczego? Otóż..

Lekcja Judo

Jak przypomnę sobie młodzieńcze lata kiedy trenowałem Judo, to wychodzi mi, że wbrew pozorom umiejętność poddawania się jest równie ważna jak zapał do walki. Każdy kto się kiedyś turlał po macie to potwierdzi. Nie tylko w JUDO, ale też i w życiu, trzeba mieć odwagę do poddawania się w prawie każdej, najbardziej niewygodnej, poplątanej (życiowej) pozycji. Jeśli Ego na to nie pozwala, albo wspaniała cecha zwana „KONSEKWECJA” („taką decyzje podjąłem i takiej się będę trzymał!”) konsekwencje są zazwyczaj poważne. W Judo np., jeśli odpowiednio szybko i zdecydowanie nie oznajmimy naszego poddania się, partner/przeciwnik wyciągnie do końca zapiętą już dźwignię czy duszenie, a wówczas ręka/noga złamana, a przed oczami ciemność… Potem ostry dyżur, długa rehabilitacja, nauka ubierania się lewą (lub prawą) ręką… I oczywiście długa przerwa w treningu. Konsekwencje nadmiernej „konsekwencji” są zazwyczaj właśnie takie. Przykłady można by mnożyć – nie tylko ze świata sportu, himalaizmu, wszelkich eksploracji, ale też związków i relacji. Więc tak – NIGDY SIE NIE PODDAWAJ… i od razu przygotuj się na leczenie, terapię lub rehabilitację.

Ten człowiek, taki wspaniały się wydawał, taki miły, ciepły, męski… tylko, że od kilku lat nic tylko pije i bije. Ale co tam, powiedziało się A to trzeba powiedzieć BCDE… i tak aż do grobowej deski. Konsekwencja. Wspaniała cecha. Nie poddaję się, zaciskam zęby i trwam. Nic mnie nie ruszy. Dam radę.

Hipoteza na dziś jest taka – konsekwencja to wspaniała cecha, pod jednym warunkiem – że podjęło się wcześniej dobrą decyzje. Że idziemy właściwą ścieżką. Że jesteśmy we właściwym pociągu („jak już do niego wsiadłem, to jadę do końca!”), że jesteśmy z właściwą osobą… Jeśli tak jest, to konsekwencja nam sprzyja. Jest szalenie ważna. Jest ważna przy realizacji celów. Ważna przy utrwalaniu nawyków. Niezmiernie ważna i potrzebna przy wprowadzaniu zmian. W nauce języków. W byciu człowiekiem. W zasadzie we wszystkim. To ona trzyma nas na obranym kursie. Dzięki konsekwencji, nie zbaczamy. Czy to jest plan treningowy, czy zasady, czy nauka… Nigdy jednak nie powinno być tak, że zamyka ona przed nami możliwość zmiany decyzji. Zmiany kursu. Dopuszcza korektę. Albo wręcz – hamowanie z piskiem opon, zwrot o 180 stopni i odwrót. Konsekwencja trzyma nas na wybranym kursie, ale nie mówi sama w sobie czy kurs jest właściwy. Kiedy orientujemy się, ŻE NIE, konsekwencje trzeba czym prędzej schować do kieszeni i zmieniać – zmieniać także to, o czym przed chwilą mówiliśmy, że jest stałe i na zawsze. A potem się tej nowej rzeczywistości konsekwentnie trzymać. Do czasu. Do czasu aż uświadomisz sobie, że mogłeś się mylić…

KamiL Torczewski

p.s. Myślę, że czasem trzeba mieć większe cojones, aby się poddać, niż aby dalej walczyć.

error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *