30. Cofamy się do przodu. Czyli cywilizacyjny pseudo-postęp.

Autor jednej z przeczytanych ostatnio książek (James Altucher) uświadomił mi ciekawą rzecz – to nie mój telefon jest „wkurzający” (bo wolny, bo się zawiesza, bo bateria krótko trzyma etc.). Z telefonem jest wszystko ok. Wręcz trzeba przyznać, że każdy, absolutnie każdy, nawet najgorszy możliwy dzisiejszy telefon (a w zasadzie smartfon) jest „pie%&olonym cudem techniki”! Wyjmujesz z kieszeni i kontaktujesz się z kim chcesz! To jest naprawdę niesamowite! A kiedy wychodzisz z siebie, bo Cię z Fesjbukiem wolno łączy to raczej nie z telefonem jest problem, tylko z Tobą…

„To co nazywamy postępem, jest zamianą jednej udręki na drugą”

Dodałbym tylko, że ta druga zazwyczaj jest bardziej kosztowna. Mamy coraz „lepsze” samochody, których nie da się naprawić. Mamy interaktywne mapy, ale dalej nie wiemy dokąd idziemy. Coraz szybsze pociągi i coraz głębszą ciszę w przedziałach… (no bo o czym tu Panie gadać?) Coraz więcej kanałów, a w nich żadnej treści. Coraz więcej poradników na życie i jeszcze więcej… roboty dla psychoterapeutów. I przede wszystkim – to jest absolutnie genialne – mamy chyba ze 118 możliwości wyboru najlepszej dla nas pasty do zębów… tylko czy to nam jakoś istotnie pomaga? Czy też może nas poważnie uwstecznia?

Myślę, że postęp jest wtedy kiedy człowiek może być spokojniejszy. Kiedy może być bardziej wolny (m.in. od rzeczy). Kiedy może być bardziej szczęśliwy. Kiedy może być bardziej sobą. Jeśli takie czy inne cudo techniki ci w tym pomaga, to wspaniale – gratuluję! Często jednak jest dokładnie na odwrót, a nasz „pseudo-postęp” oznacza: mniej wolności, mniej spokoju, mniej szczęścia i mniej Siebie – za to więcej rzeczy i zbędnych, udręczających wyborów.

„Miarą postępu cywilizacji jest człowiek, którego ona stworzyła”

…bardzo mądrze napisał Tiziano Terzani. Kiedy patrzę na tłumy wędrujących kukieł, ze wzrokiem utkwionym w telefonie, całkowicie oderwanych od rzeczywistości, to mam wrażenie, że się cywilizacyjnie bardzo daleko cofnęliśmy… ale oczywiście mogę się mylić.

KamiL

p.s. Propozycja:  zatrzymaj się, rozejrzyj, a jeśli chcesz iść do przodu, to się cofnij. Skasuj, zrezygnuj, odpuść, wyłącz, sprzedaj. Może właśnie tak, zrobisz krok do przodu?

 

 

error

One Reply to “30. Cofamy się do przodu. Czyli cywilizacyjny pseudo-postęp.”

  1. odnośnie p.s. zamiast wyłącz – użyj żeby umówić się ze znajomymi na „piwo” i dopiero wtedy odłóż i nie pamiętaj gdzie. I oczywiście baw się dobrze ale analogowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *