27. Wędrująca kukła.

Budzi się. Przeciera oczy. Sprawdza notes, zadania, cele, spotkania. Wcześniej oczywiście ubiera się, je śniadanie, wrzuca na siebie uprasowaną koszulę i mknie swoim samochodem marki SUV na podziemny parking w biurowcu szklanych drzwi. Po drodze już dzwoni, telefonuje, kontaktuje się. Z innymi, nie ze sobą. Kukła dzwoni do innych kukieł. Poderwana do „życia” pociągnięciem sznureczka. Czytaj dalej 27. Wędrująca kukła.

error

24. Świat Cię nie potrzebuje. Ale Ty tak.

 Świat Cię nie potrzebuje. Bez Ciebie radzi sobie całkiem nieźle. Był, jest i będzie. Z Tobą czy bez Ciebie. Z nami, czy bez nas. Po prostu jest. To, że jest ZŁY, albo NIE TAKI JAK BYĆ POWINIEN, to nie problem Świata tylko Twój. Wydaje Ci się, że ze Światem coś nie w porządku. Sorry – jest jak jest. Możesz tupać nogą, protestować, ale jest jak jest. I co najważniejsze – wszystko jest na swoim miejscu. I Ty tu do zbawienia nie jesteś potrzebny. Zwłaszcza, jak jesteś zombie

Czytaj dalej 24. Świat Cię nie potrzebuje. Ale Ty tak.

error

17. Allostaza – czasem lepiej wyjść z równowagi.

Wiesz co to allostaza?

„Allostaza – stan równowagi utrzymywany przez organizm kosztem licznych zmian wieloukładowych”.

Kiedy pojawia się zmiana, bodziec, dyskomfort, zaburzenie zewnętrzne – organizm może się dość sprawnie do tego bodźca dostosować. „Doregulować”. Tu przyspieszyć, tam zwolnić, ciśnienie podnieść, wystrzelić w chmury kortyzol, krwinek więcej białych, potem czerwonych, potem mocno spiąć mięśnie w obręczy barkowej, zmiany w krążeniu, trzustka nadrobi, tarczyca też, a w razie większej trudności podciągnie się to wszystko kolejną dawką adrenaliny i jakoś do końca dnia dotrwamy… I tak można naprawdę długo. Organizm ma swoje sposoby na zapewnienie sobie przeżycia. System się nie wysypuje, tylko doregulowywuje. Modyfikując i zmieniając wiele parametrów na raz. Czytaj dalej 17. Allostaza – czasem lepiej wyjść z równowagi.

error

14. Nie warto się spieszyć. I tak nie zdążysz.

Właśnie przeczytałem poradę czterdziestolatka, którą skierowałby do siebie mającego lat 30:

„Odpuść sobie, wyluzuj, zwolnij, pozwól sobie, pozwól życiu niech się toczy. Nie musisz wszystkiego rozumieć, nie musisz wiedzieć dokąd to wszystko, Twoje życie, zmierza. Wyluzuj. Żyj”.

Brzmi nieźle. Wydaje się mieć sens. Tylko, jak tosię ma to wszechobecnego dziś –  „MOŻESZ WSZYSTKO!” czy „Sky is the limit!” albo „Impossible is nothing!”?  Czytaj dalej 14. Nie warto się spieszyć. I tak nie zdążysz.

error

Odc. 8. Masz się świetnie. Choć może o tym nie wiesz.

Słabo Ci? Już dłużej nie możesz? Nie wytrzymasz ani chwili dłużej? Jest Ci źle? Przestań miauczeć i rozejrzyj się wokoło…

Otwórz oczy i rozejrzyj się. Popatrz na innych. Dostrzeż tych, którzy płyną z Tobą tą samą łodzią. To jest ten sam sztorm. Te same rekiny za burtą. Ten sam deszcz i ta sama sól w ustach – ich też fale nie oszczędzają. Część trzyma się ostatkiem sił, a część może już za burtę wypadła (piją, ćpają, lulki palą…). Choć przez chwilę dostrzeż, że im też jest bardzo trudno, że niektórzy z nich powtarzają, że już nie dają rady. Naprawdę solidnie wieje. Czytaj dalej Odc. 8. Masz się świetnie. Choć może o tym nie wiesz.

error

3. Zajęty = poza kontrolą.

Jeśli jesteś „zajęty”, albo „bardzo zajęty” to oznacza – ni mniej ni więcej – że straciłeś kontrolę. Kontrolę nad swoim wewnętrznym procesem, który odpowiada za identyfikację problemów (przeszkód, wyzwań, celów?), ich selekcję (decydowanie co jest ważne) i realizację (rozwiązywanie, działanie, dowożenie, zamykanie). A to szalenie ważny proces… Czytaj dalej 3. Zajęty = poza kontrolą.

error